Skip to main content

Rada Miasta Bielska-Białej jednogłośnie poparła apel o powstanie nowego województwa – podbeskidzkiego. W 37. numerze Głosu Ziemi Cieszyńskiej red. Witold Kożdoń zapytał o opinię w tej sprawie samorządowców powiatu cieszyńskiego. Co do oceny szczegółów propozycji byli oni powściągliwi, jednak dość stanowczo odrzucali pomysł nazwy (przyszłego?) województwa. W podobnym tonie sprawę komentowali internauci. Podbeskidzie u nas raczej nie przejdzie, jednak to nie nazwa powinna stanowić główną oś dyskusji.

 

Tło historyczne

Województwo ze stolicą w Bielsku-Białej nie jest nowym pomysłem. W latach 1975-1998 na południu mapy administracyjnej Polski mogliśmy odnaleźć małe województwo, w skład którego wchodziły ziemie Śląska Cieszyńskiego i zachodniej części Małopolski z Wadowicami, Oświęcimiem czy Suchą Beskidzką. Istnienie województwa bielskiego zakończyła reforma administracyjna wprowadzająca 16 województw. Reforma ta jest jednym ze źródeł problemów, z jakimi muszą do dziś mierzyć się średnie i mniejsze miasta, o których można przeczytać w książce Marka Szymaniaka Zapaść. Reportaże z mniejszych miast.

Raport Instytutu Sobieskiego

Jan Olbrycht w wywiadzie broni reformy z 1998 roku i przestrzega przed zmianą. Przyjęty w 1998 roku podział nie został dany raz na zawsze, nie był również wolny od wad i zwykłej, politycznej presji. Na te wszystkie aspekty zwraca uwagę dr Łukasz Zaborowski w przygotowanym przez Instytut Sobieskiego raporcie Korekta województw – ku równowadze rozwoju. Raport jest krótki, czytelny i łatwy do odnalezienia w internecie, dlatego polecam przynajmniej go przejrzeć.

Autor wyjaśnia znaczenie statusu województwa dla rozwoju regionu i miasta wojewódzkiego, wykazuje niekonsekwencje i błędy reformy, a także proponuje cztery rozwiązania. Bielsko-Biała nie ucierpiało gospodarczo na utracie statusu miasta wojewódzkiego tak jak np. Wałbrzych. Odcięto jednak od niego obszar funkcjonalny, największy nie będący województwem, czyli okolicę, która jest z miastem zintegrowana przez rynek pracy. Przywrócenie Bielsku-Białej rangi województwa wiązałoby się również z rozbudową administracji, co wbrew „oszczędnym” mieszkańcom nie wiązałoby się jedynie z kolejnymi wydatkami, ale dawałoby nowe możliwości zatrudnienia i dostosowania polityki rozwoju do potrzeb regionu.

Warianty dla Bielska-Białej i Cieszyna

Jeśli chodzi o warianty to przynajmniej w kwestii nazewnictwa cieszyniacy mogliby spać spokojnie. Wariant I to przemianowanie województwa śląskiego na śląsko-małopolskie, objęcie powiatu oświęcimskiego i nadanie statusu miast wojewódzkich Częstochowie i Bielsku-Białej. Przy czym Bielsko-Biała nie zostałoby siedzibą organów wojewódzkich. Wariant II to województwo «werble» cieszyńsko-krakowskie. To odtworzenie dawnego województwa bielskiego, a jego nazwa nawiązuje do historycznych regionów, które obejmuje. Wariant III dla naszego regionu niczym się nie różni od II – zmiany dotyczą reszty kraju i obejmują 22 województwa. Wariant IV to powołanie 12 makroregionów, w tym województwa cieszyńsko-krakowskiego, z Bielskiem-Białą i Tarnowem jako miastami wojewódzkimi. Ośrodki metropolitalne wchodzące w skład województwa, takie jak Kraków, utraciłyby administrację szczebla wojewódzkiego.

Warto przyjrzeć się propozycji

Jak widać, pomysłodawcy apelu wiedzą, o co walczą. Były burmistrz Cieszyna i europoseł ma z pewnością rację, że jedna próba korekty będzie prowadziła do kolejnych roszczeń, tym bardziej, że o potrzebie zmian słychać np. w Częstochowie. Proponowane zmiany prowadziłyby do powstania policentrycznych województw, co przyspieszyłoby rozwój miast takich jak Bielsko-Biała z korzyścią dla otaczających je regionów. Poza nazwą trzeba uważnie przeanalizować, jak taka zmiana wpłynęłaby na powiat cieszyński, ale z pewnością korekta nie musi być stratą tożsamościowo-kulturową dla dawnego Księstwa Cieszyńskiego. Tym bardziej, że pomimo umiarkowanych starań Górnoślązaków, w naszym regionie silnie akcentuje się odrębność Cysaroka od Hanysa.