Wstęp od redakcji
Krzewy są ważnym elementem miejskiego krajobrazu – dają schronienie ptakom śpiewającym, urozmaicają otoczenie, a latem zapewniają przyjemny cień. Tam, gdzie nie przeszkadzają, warto pozwolić im swobodnie się rozrastać. Zdarza się jednak, że w nieodpowiednich miejscach mogą ograniczać widoczność, utrudniać poruszanie się pieszym lub nawet zagrażać bezpieczeństwu.
Nieodśnieżony lub oblodzony chodnik to częsta przyczyna wypadków, szczególnie niebezpieczna dla osób starszych oraz tych z ograniczoną sprawnością ruchową.
To, co dla jednych wydaje się drobną niedogodnością, dla innych może być poważną przeszkodą – zwłaszcza dla osób z trudnościami w poruszaniu się lub słabowidzących. Warto mieć to na uwadze, zwłaszcza jeśli w naszym sąsiedztwie mieszkają osoby z niepełnosprawnościami.
Jeśli zauważysz w przestrzeni publicznej przeszkodę, która stwarza zagrożenie, nie bądź obojętny. Skontaktuj się z Miejskim Zarządem Dróg, Strażą Miejską lub zgłoś problem poprzez portal NaprawmyTo.
Poniżej publikujemy apel Teresy Śliwki – osoby słabowidzącej oraz naszej ekspertki w dziedzinie dostępności.
Nadchodzi zima. Jest to czas trudny dla nas wszystkich, a szczególnie dla osób starszych oraz tych z niepełnosprawnością ruchową.
Chciałam zwrócić uwagę na wyrastające korony krzewów i drzew, które uniemożliwiają swobodne poruszanie się po chodnikach i drogach. Warto zatem rozejrzeć się wokół po własnym ogrodzie czy konary naszych krzewów i drzew nie wyrastają na ulicę. Przypomnę obowiązek taki ciąży na właścicielu terenu, na którym rośnie dany drzewostan, więc czas na porządki. Rozmawiając z osobami które mają problemy w poruszaniu się słyszę uwagi, że nikt nie odśnieża chodników to jeszcze muszą obchodzić zasłaniające je gałęzie. Osoby te w obawie przed poślizgnięciem i upadkiem, czy potrąceniem przez samochód rezygnują z wychodzenia z domu zimą. Sama kilkukrotnie interweniowałam bezskutecznie w MZD Cieszyn, prosząc o podcięcie kłączy krzewów róż, które wyrastają aż na drogę. Doradzono mi, żeby zwrócić się o pomoc do Straży Miejskiej i szok, zadziałało. Słysząc dźwięki piły przycinającej kolczaste kłącza, cieszyłam się że na jakiś czas mam problem z głowy. Koniec z poranionymi dłońmi i zniszczoną odzieżą, nie mówiąc o wchodzeniu na drogę, po prostu dziękuję. Proszę nie bądźmy obojętni i reagujmy na utrudnienia przed nadchodzącą zimą..



