Skip to main content

Havířov/Hawierzów to najmłodsze czeskie miasto – powstało zaledwie 70 lat temu jako sypialnia dla Zagłębia Ostrawsko-Karwińskiego. Długo głowiono się nad nazwą, by w końcu zdecydować się na tę dziś funkcjonującą, która pochodzi od haviřa (po czesku to po prostu górnik; w gwarze cieszyńskiej górnik to hawiyrz).

Architektura Hawierzowa przypomina tę znaną nam z Nowej Huty, Tychów czy ostrawskiej Poruby – duże kwartały kamienic mieszczą wewnątrz obszerne, zazwyczaj zielone podwórka, a fronty budynków są często zdobione typowymi socrealistycznymi wyobrażeniami robotników czy motywami roślinnymi i zwierzęcymi – ale z tym warto zapoznać się samodzielnie.

Miasto jest młode, ale to nie znaczy, że nieciekawe i niewarte zwiedzenia. Choć nie posiada historycznego centrum, to są tam miejsca, które warto zobaczyć. Oprócz wspomnianych budynków, na rynku znajdziemy charakterystyczne wahadło – rzeźbę, która ma jednak w tym roku zniknąć, gdyż mieszkańcy zadecydowali, że bardziej szpeci niż upiększa. Na pewno warto odwiedzić hawierzowski rynek, póki wahadło jeszcze tam jest.

Dla mnie jednak najciekawszym miejscem w samym sercu miasta jest aleja metasekwoi chińskich posadzona w 1967 roku. Mimo dość młodego wieku, drzewa naprawdę robią wrażenie. Z pewnością każdy, kto choć trochę lubi przyrodę, chętnie pod nimi przystanie. Aleja w 2023 r. była nominowana w konkursie Alej roku i zajęła piąte miejsce. A tuż obok możemy skosztować pysznych rzemieślniczych lodów z Zmrzlinářství u Böhmů

Niedługa wycieczka, którą chcę zaproponować, zaczyna się na dworcu autobusowym w Czeskim Cieszynie. W momencie pisania tego tekstu dojazd pociągiem był niemożliwy ze względu na remont linii. Tak więc wybieramy np. autobus linii 735 i jedziemy na przystanek Havířov, Podlesí, Těšínská. Papierowy bilet u kierowcy kosztuje 46 koron, czyli ok 8 złotych.

Stamtąd już pieszo udajemy się trasą zaznaczoną na mapie. Szybko dochodzimy do ulicy o wdzięcznej nazwie Národní třída – tutaj możemy lekko zboczyć i zahaczyć o park z ciekawymi rzeźbami i sporą ilością kwiatów.

Docieramy do Náměstí Republiky, gdzie witają nas piękne metasekwoje. Po krótkim lub dłuższym postoju ruszamy dalej ul. Główną (Hlavní třída). Jest to szeroka, zadrzewiona arteria, więc nie musimy się obawiać upału. Po drodze warto zajrzeć na jedno z podwórek, które są enklawami spokoju tuż obok ruchliwej drogi.

Dalej skręcamy w ulicę Na Nábřeží, mijamy letnie kino oraz bar Mała Jamajka, i po chwili znajdujemy się w innym świecie. Swoje oblicze pokazują nam bowiem meandry rzeki Łucyny (Lučiny), pełne mokradeł, wiekowych dębów, rozległych łąk. Wędrujemy aż do ul. Mezidolí, potem Selską i Na Fojtství, aż docieramy znów na początek naszej trasy i z przystanku obok Kauflandu możemy wrócić do Cieszyna.

Mapa:

Zdjęcie hawierzowskiego rynku i zdjęcia użyte do grafiki głównej pochodzą z Wikipedii. Grafika „Pocztówki” została zainspirowana prawdziwymi pocztówkami z regionu Hawierzowa. Autor grafiki: Hubert T.