Skip to main content

Niewiele jest źródeł ujawniających cechy osobowościowe ks. Leopolda Jana Szersznika, jego emocje oraz zwykłe ludzkie oblicze. Pewnych wskazówek w tej sferze dostarcza korespondencja cieszyńskiego jezuity, jego autobiografia, a przede wszystkim notatki, które pozostawił. Wśród nich szczególną wartość posiada obszerny tom zatytułowany „Miscellanea” (DD V 36), w którym, prócz zapisków związanych z zawodową czy naukową aktywnością ks. Szersznika, odnaleźć można także informacje odnoszące się do spraw osobistych, na co dzień zaprzątających jego uwagę. I tak pod datą 11 marca 1804 r. ks. Leopold zapisał:

Notka ks. Leopolda J. Szersznika o zaginięciu kota

„Den 11. März 1804 gieng meine schwarz und weiß gefleckte Katze verloren. Sie hielt das Haus von Mäusen rein, sie hatte ihre Jungen so lieb, daß sie dieselben, weil sie mit nicht ins Speiszimmer gehen wollten, länger als ein Jahr die Brust gab. Wenn sie auch hoch auf dem Dache war, so kam sie gerufen, oft durch viele Umgänge zu dem Ruffenden, wenn sie ihn kannte, herunter. Wenn ich sie mit dem Finger bedrohte, so streckte sie den Kopf und legte ihn auf die Erde, um gleichsam die Strafe zu empfangen. Auch mit dem Hunde vertrug sie sich und aß mit ihm aus dem nämlichen Teller.”

(cytat za: Malo invidiam, quam misericordiam. Wybór pism i dokumentów dotyczących Leopolda Jana Szersznika, wydali Janusz Spyra i Grzegorz Chromik, Bibliotheca Tessinensis VI, Series Polonica 3, Cieszyn 2014, s. 164; oryg.: Leopold Jan Szersznik, Miscellanea, rkps., Książnica Cieszyńska, sygn DD V 36, s. 10, wersja cyfrowa), co w polskim przekładzie brzmi:

Leopold Szersznik – Olej na płótnie F. K. Fahrenschöhna, Praga 1774 (ze zbiorów Muzeum Śląska Cieszyńskiego w Cieszynie).

Ilustracja kota domowego w opracowaniu Konrada Gesnera „Historia animalium” (Tigvri 1551)

„11 marca 1804 r. zaginęła moja czarno-biała łaciata kotka. Utrzymywała dom wolny od myszy, a swoje młode kochała tak bardzo, że przez ponad rok, kiedy nie chciały chodzić z nią do spiżarni, podawała im pierś. Nawet gdy znajdowała się wysoko na dachu, schodziła do wołającego, jeśli tylko go znała, pokonując często wiele przejść. Kiedy groziłem jej palcem, kładła głowę na ziemi, jakby dla przyjęcia kary. Porozumiała się też z psem i jadała z nim z jednej miski”.

Fragment opisu kota domowego w opracowaniu Konrada Gesnera „Historia animalium” (Tigvri 1551)

Karta tytułowa opracowania Konrada Gesnera „Historia animalium” (Tigvri 1551)

Cóż, uznać chyba należy, że cieszyńscy miłośnicy kotów zyskują w osobie ks. Leopolda Jana Szersznika swojego patrona, który, jakkolwiek na pierwszym miejscu wydaje się stawiać użytkowe walory kota (uwalnia dom od myszy), zaraz potem przejawia skłonność do idealizacji, prawie antropomorfizacji swojego ulubionego zwierzaka, przypisując mu niemal ludzkie cechy (ulega kaprysom potomstwa, jest przywiązany do swoich bliskich i bardzo wobec nich lojalny, by nie rzec – posłuszny i uległy, jakby wbrew przypisywanym kotom już od średniowiecza niezależności i indywidualizmowi). Ta drobna notatka, którą przypominamy z okazji tegorocznego Dnia Kota, zdaje się zarazem odsłaniać bardzo sympatyczny rys osobowości ks. Leopolda Jana Szersznika, na ogół trudno dostrzegalny w „pomnikowej” perspektywie, w jakiej przyjęło się o nim mówić i pisać.

Ilustracja kota z tomów „Historii natury ogólnej” około 1750 r.

Ilustracja kota z tomów „Historii natury ogólnej” około 1750 r.

Niestety, nie mamy wizerunku szersznikowskiej kotki. Na szczęście do dyspozycji pozostaje księgozbiór ks. Leopolda, a w nim całkiem sporo kocich portretów. Bodaj najstarszy z nich pochodzi z dzieła Konrada Gesnera (1516-1565), wybitnego zuryskiego lekarza i przyrodnika, autora monumentalnego, wielokrotnie wznawianego opracowania pt. „Historia animalium” (Historia zwierząt), w którym zawarł on całość ówczesnej wiedzy na temat poszczególnych gatunków zwierząt, tak domowych, jak i dzikich, a nawet wymarłych. Dzieło to ukazywało się od 1551 aż do 1587 r., zajmując łącznie kilka tysięcy stron w pięciu tomach. Już w otwierającym opracowanie tomie pierwszym (Conradi Gesneri… Historiae animalium. Lib. I, De quadrupedibus viviparis, Tigvri 1551, s. 345) znaleźć można obszerny, dziesięciostronicowy tekst poświęcony kotu domowemu. Zawiera on charakterystykę jego wyglądu, trybu życia, środowiska, a także walorów użytkowych. Drzeworyt, którym ów opis zilustrowano, przedstawia kota we wzorcowej nieomal postaci i wystudiowanej pozie, dobrze uwidaczniającej elementy budowy i umaszczenia zwierzęcia. Choć to kot pręgowany, a nie w czarno-białe łaty, niechaj posłuży jako symboliczny portret Szersznikowskiego pupila.

Autor: Krzysztof Szelong

Od redakcji Kocham Cieszyn:

Artykuł pierwotnie ukazał się na profilu Facebookowym Książnicy Cieszyńskiej. Spodobało nam się to bardziej ludzkie, ciepłe oblicze Szersznika – dlatego, w porozumieniu z Książnicą Cieszyńską, publikujemy ten tekst również na naszym portalu.