Skip to main content

Na przestrzeni życia wiele razy przekonałam się, jak wielką siłę stanowi wspólnota ludzi bliskich, zjednoczonych wokół jakiejś sprawy. Czy były to burzliwe chwile, czy celebrowane sukcesy, ludzie zawsze stanowią siłę napędową moich działań.

O Polakach mówi się często, że jednoczą się w obliczu wielkich tragedii, narodowych traum. Tym razem zjednoczyliśmy się (my – rodzice zawodników STELA Cieszyn) wokół czegoś, co stanowi dla nas ogromną radość i powód do dumy. Może nie jesteśmy typowymi Polakami? To chyba nie ma większego znaczenia, bo na pewno jesteśmy drużyną do zadań specjalnych!

O czym więc mowa?

9 listopada 2025 roku odbyło się wyjątkowe wydarzenie na hali przy Szkole Podstawowej nr 2 w Cieszynie – turniej Jr. NBA Dywizji Southeast.

Należy tutaj wspomnieć, że projekt Jr. NBA jest bardzo dużym przedsięwzięciem. To oficjalny program koszykówki młodzieżowej NBA dla dzieci w wieku 6-14 lat, którego celem jest nauczanie podstaw gry, rozwijanie pasji do koszykówki oraz wpajanie kluczowych wartości, takich jak praca zespołowa i szacunek. Odbywa się to za pomocą bardzo konkretnych zasad, obowiązujących na każdym meczu:

  • kibicuj wszystkim (nie tylko swojemu klubowi)
  • skup się na wysiłku (droga jest ważniejsza od ostatecznego celu)
  • ustal cele z dzieckiem (ambicje rodzica nie mogą być ważniejsze niż dobro dziecka)
  • bądź dobrym słuchaczem (zawsze poświęć czas na rozmowę z dzieckiem po meczu)
  • stosuj szczere pochwały
  • wspieraj samodzielność dziecka
  • dawaj bezwarunkową miłość (nie tylko wtedy, kiedy dziecko zwycięża)
  • wspieraj pozytywne środowisko (STELA Cieszyn takim właśnie jest!)
  • szukaj rozwoju przez zabawę.

Program ten oferuje młodzieżowym ligom i organizacjom bezpłatne członkostwo, narzędzia treningowe oraz wsparcie, aby wspierać rozwój młodych graczy i promować koszykówkę na poziomie lokalnym. W Polsce program organizowany jest m.in. przez Stowarzyszenie Projekt Basket Katowice, które organizuje lokalne ligi (np. dla dzieci w wieku 11-13 lat), rozgrywane w szkołach i ośrodkach sportowych, a także wydarzenia takie jak „draft”, podczas którego kluby sportowe losują drużynę NBA, w której barwach będą brały udział w turnieju. STELA Cieszyn wylosowała Miami Heat.

W każdej dywizji bierze udział pięć drużyn, a spotkania turniejowe odbywają się w miejscowościach, z których pochodzą drużyny. Gospodarzem inauguracyjnego spotkania był Klub STELA Cieszyn.

Ugościliśmy takie zespoły jak: Washington Wizards (KS Pogoń Ruda Śląska), Charlotte Hornets (KS Basket Siechnice), Atlanta Hawks (GTK Gliwice) oraz Orlando Magic (Boschert UKS SP 27 Katowice).

Dzień obfitował w wiele atrakcji. Kolorowy i smakowity bufet przyrządzony rękami rodziców Stelaków przyciągał wszystkich gości aż do ostatniej kanapki, a ciepły posiłek w postaci pizzy i dań obiadowych dostarczyła jedyna w swoim rodzaju Gospoda Ogrodowa (bo przecież „Ogro to dobro!”). Na parkiecie szalał Piotrek Zawiślak – jeden z najlepszych dunkerów w Polsce, pokazując młodzieży swoje niesamowite wsady do kosza. Gadżety upominkowe w postaci torb treningowych oraz słodyczy ufundowali sponsorzy, którzy tego dnia otworzyli swoje serca (i portfele) dla młodych, obiecujących koszykarzy z Cieszyna.

Było to dla nas, rodziców, bardzo wzruszające, iż w natłoku codziennych spraw znaleźli się ludzie (często niezwiązani bezpośrednio z koszykówką), którzy poczuli, że organizacja takiego turnieju to dla nas bardzo ważna sprawa i należy ją wesprzeć

Dlatego z całego serca dziękujemy: Przedsiębiorstwu Budowlanemu Leones, firmie Lakma, Starostwu Powiatowemu w Cieszynie, firmie RMeble Roman Wiercigroch, firmie Auto Części Jerzy Łomozik, firmie przewozowej TRANS-BUS Jerzy Cieślar, firmie Mac Garage Łukasz Macek (tata Tymka – naszego zawodnika), panu Tomaszowi Łośko (tata Kamila – naszego zawodnika), Obiadom jak u Mamy, Gospodzie Ogrodowej, firmie INWEX, firmie Xtraining, Tommy Cafe, 3×3 City Tour panu Marcinowi Strządale.

Dzięki ich pomocy, rzeczowej bądź finansowej, ten wspaniały turniej mógł zostać zorganizowany na bardzo wysokim poziomie.

Jednak spiritus movens całej imprezy i wielotygodniowych do niej przygotowań byli ludzie najbliżej związani z klubem STELA Cieszyn – trenerzy, rodzice i zawodnicy.

Bez pasji i profesjonalizmu trenerów: Jacka Bortliczka (siła spokoju i konsekwencji), Pawła Łysienia („mózg” klubu i jego prezes) oraz Szymona Kałuży (jak się okazało po raz kolejny, najlepszy prowadzący turnieju, człowiek, który w niesamowity sposób podbija pozytywne emocje zdrowego współzawodnictwa) nie byłoby tak fantastycznego miejsca, jak Klub STELA Cieszyn, gdzie w bezpiecznych i wspierających warunkach dzieci i młodzież mogą trenować koszykówkę, rozwijać swoją pasję, stawać się odpowiedzialnymi, pracowitymi sportowcami i ludźmi.

Bez zaangażowania rodziców nie byłoby tego „dobrego przykładu, który idzie z góry”. Niektórzy z nas grali w basket w szkolnych latach, inni nadal uczęszczają na treningi tzw. Amatorki (amatorska drużyna koszykówki dla dorosłych, treningi w każdy poniedziałek o godz. 19:45). Ale wszystkich nas łączą wspólne wartości: wiara w to, że sport to coś więcej aniżeli tężyzna fizyczna – to nauka samodzielności, szacunku i najlepsza „szkoła przyjaźni”, często na całe życie; oraz przekonanie, że ta mała społeczność rodziców-kibiców, jaką wspólnie tworzymy, to dla nas źródło poczucia bezpieczeństwa, przynależności, zrozumienia, czasami też miejsce terapii grupowej, a innym razem to po prostu wspólne wyjście na pizzę (do Ogrodowej!), rozmowy, śmiech, przełamywanie barier i zażegnywanie nieporozumień. No mówiłam – terapia grupowa – taka, jakiej potrzebujemy w tych szalonych czasach.

No i dzieciaki. Te, które potrzebują czegoś więcej niż Fortnite czy TikTok. Czegoś, co żyje w nich pełną parą, rozpala pasje i ambicje, ale też uczy pokory, cierpliwości i determinacji (bo „nie od razu Kraków zbudowano”). Oni naprawdę z chęcią chłoną dobre wzorce i powielają je w relacjach między sobą.

Pewne przysłowie mówi, że „do wychowania dziecka potrzebna jest cała wioska”. Bądźmy wdzięczni za te małe wioski, które budujemy w swoich społecznościach. Doceniajmy je i wspierajmy – to najlepsza inwestycja w nasze dzieci i w nas samych.