Skip to main content

15. października przypada 87 rocznica śmierci Tadeusza Regera. Na moje pytania o jego życie i działalność odpowiada Remigiusz Okraska. Mój rozmówca przekonuje, że choć zmieniły się czasy i realia, wiele postaw i poglądów Regera jest nadal aktualnych.

Tadeusz Reger zasłynął w historii lokalnej i historii Polski jako działacz socjalistyczny i patriotyczny, poseł do austriackiej Rady Państwa i poseł II RP, członek Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego, współorganizator ruchu robotniczego na Śląsku Cieszyńskim. To zrządzenie losu, że na początku swojej kariery trafił do Cieszyna. A jednak zapuścił tu korzenie i zdobył zaufanie lokalnej społeczności. Jak mu się to udało? Czy można nazwać go „cieszyniakiem z wyboru”?

Remigiusz Okraska: Tadeusz Reger przybył na Śląsk Cieszyński w roku 1895. Przyjechał z Krakowa, a wywodził się z Przemyśla. Polska Partia Socjalno-Demokratyczna skierowała go do pracy organizacyjnej w Ostrawsko-Karwińskim Zagłębiu Węglowym. Polscy robotnicy w tym zagłębiu, stanowiący większość miejscowej klasy robotniczej, domagali się, aby ich reprezentantem był Polak, a nie, jak dotychczas, lewicowi działacze czescy. Chcieli, aby na wiecach partyjnych przemawiano po polsku, aby zebrania prowadzono po polsku, aby prasa lewicowa – partyjna i związkowa – też była po polsku itd. Z tego powodu Reger przybył tutaj.

Miał wówczas zaledwie 23 lata, ale był już doświadczonym działaczem lewicowym, redaktorem prasy socjalistycznej, człowiekiem odważnym, mającym za sobą m.in. pobyt w więzieniach za działalność polityczną w obronie robotników.

Początkowo zamieszkał w Porębie (dziś część Orłowej), w pokoiku użyczonym przez polskiego górnika-socjalistę Jana Mołdrzyka. Bardzo szybko stał się znany ze znakomitego kontaktu z górnikami i innymi robotnikami, choć pochodził z zupełnie innego świata – był synem adwokata, sam studiował farmację, mógł prowadzić wygodne i dostatnie życie. Szybko zyskał zaufanie i szacunek wśród zwykłych ludzi. Za działalność w zagłębiu ostrawsko-karwińskim był prześladowany przez policję i władze austriackie. Wyjechał na pewien czas, żeby uniknąć więzienia i zatrzeć ślady. W roku 1897 wrócił na Śląsk Cieszyński i zamieszkał w Cieszynie – żył tutaj aż do swojej śmierci w roku 1938, choć miał wiele okazji, aby stąd wyjechać.

Na pewno w takim zakorzenieniu pomagały Regerowi dwie kwestie. Po pierwsze, Ostrawsko-Karwińskie Zagłębie Węglowe oraz okolica (m.in. huta w Trzyńcu, przemysł metalowy w Boguminie, wiele rozmaitych zakładów w Ostrawie itp.) były niezwykle ważnym ośrodkiem działalności polskiego ruchu socjalistycznego – tutejszy ośrodek przemysłowy był jednym z kluczowych w całej monarchii austro-węgierskiej, a zarazem stanowił jeden z bastionów polskiej lewicy niepodległościowej w środowiskach robotniczych. Po drugie, Reger był tutaj niezwykle ceniony i szanowany. Był uwielbianym działaczem, mówcą, trybunem ludowym, cieszył się wielkim zaufaniem wśród robotników. Czuł się dobrze wśród ludzi o podobnych poglądach. Miał też grono przyjaciół i bliskich współpracowników z ruchu socjalistycznego, złożone częściowo także z osób przyjezdnych – małżeństwo Dorotę i Henryka Kłuszyńskich, Ryszarda Kunickiego itd.

Reger współorganizował ruch robotniczy wśród polskich górników na Śląsku Cieszyńskim. Jak wyglądały wówczas warunki pracy i życia górników? W jaki sposób Reger, jako przybysz z innego regionu, zyskał ich zaufanie i poparcie?

Remigiusz Okraska: Warunki życia i pracy wyglądały koszmarnie, szczególnie z dzisiejszej perspektywy. Obecnie nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, jak wyglądało życie ówczesnego górnika. Ciężka, niebezpieczna praca po kilkanaście godzin dziennie przez sześć dni w tygodniu, brak zabezpieczeń, bardzo niewielkie dochody, brak praw pracowniczych itp. Górnicy na tle innych zawodów mieli nieco lepsze płace, ale było to okupione straszną harówką, ryzykiem utraty życia (katastrofy w kopalniach były na porządku dziennym, ginęły w nich setki osób rocznie) i brakiem jakiejkolwiek stabilizacji – z pracy można było zostać zwolnionym natychmiast, z byle powodu, a wraz z tym nierzadko tracono także mieszkanie w osiedlach robotniczych należących do właścicieli kopalń.

Każdą poprawę sytuacji należało sobie wywalczyć. Reger zyskał zaufanie górników m.in. dlatego, że wspierał ich walkę o swoje prawa. Wydawał i redagował prasę lewicową („Równość”, później „Robotnika Śląskiego”), która dopominała się o poprawę doli robotniczej. Przemawiał na wiecach – był świetnym mówcą, jego wystąpienia przyciągały tłumy, np. na jeden z wieców w Orłowej przybyło 20 000 osób. Był liderem strajków górniczych, w tym tych najważniejszych, jak wielki strajk w 1900 roku – przez 15 tygodni strajkowało wówczas 30 000 górników, żądając 8-godzinnego dnia pracy. Wywalczono wtedy skrócenie dnia pracy z 11 do 9 godzin bez obniżania płacy.

Ale był także bardzo pomocny w takiej codziennej, mniej spektakularnej działalności przy wspieraniu robotników w rozwiązywaniu drobnych problemów. Należał do liderów stowarzyszenia Prokop, a później Unii Górników, czyli czołowych organizacji zrzeszających lewicowych pracowników kopalń z tego terenu. Działał w spółdzielczości i w robotniczym ruchu oświatowo-kulturalnym. Gdy został posłem do parlamentu austro-węgierskiego, to bardzo często odważnie dopominał się o prawa pracowników i nagłaśniał ich problemy.

W dodatku był serdeczny, miał świetny kontakt z ludźmi, nie wywyższał się, żył skromnie. Zapamiętano go jako osobę, która chętnie rozmawiała, przebywała wśród robotników, wychodziła z nimi na piwo itd. To nie był typ polityka, który zabiega o poparcie w okresie wyborczym, a później „znika” gdzieś w wielkim świecie, na salonach, w gabinetach władzy – Reger był blisko „swoich ludzi” codziennie.

No i swoje zrobił staż – im dłużej Reger tu mieszkał, nie zmienił miejsca działania, tym bardziej wrastał w to środowisko, został uznany za swojego.

W jaki sposób Tadeusz Reger zasłużył się dla działań niepodległościowych na Śląsku Cieszyńskim? Po pierwszej wojnie światowej, jako ważny członek Rady Narodowej Księstwa Cieszyńskiego w 1918 r., uczestniczył w rozstrzyganiu sporów o granice z Czechami. Jaką rolę odegrał w tych wydarzeniach?

Remigiusz Okraska: O Regerze współcześnie zwykle mówi się właśnie z okazji takich „wielkich spraw”, jak bycie jednym z liderów Rady Narodowej. Ale jego działalność patriotyczna i niepodległościowa miała znacznie szerszy, choć mniej spektakularny wymiar.

Po pierwsze, przewodził na Śląsku Cieszyńskim temu nurtowi w ruchu socjalistycznym, który łączył hasła lewicowe z niepodległościowymi i patriotycznymi. Działo się to w czasach, gdy świadomość narodowa u części robotników, w tym napływowych z Galicji, dopiero się kształtowała. A zarazem byli oni poddawani wpływom czeskim oraz przymusowemu wynaradawianiu – kadry techniczno-zarządcze kopalń często składały się z czeskich narodowców, którzy naciskali na podległych im robotników, aby ci wyrzekli się polskości i posyłali dzieci do czeskich szkół. Reger często bronił robotników przed naciskami czeskimi. Zresztą nie tylko robotników – w „Równości” i „Robotniku Śląskim” regularnie pisano o prawie polskiej ludności do polskiego szkolnictwa, swobodnego polskiego życia kulturalnego, o prawach obywatelskich i narodowych dla Polaków, potępiano czeski szowinizm itd.

Na tym terenie występowało dość rzadkie zjawisko tzw. etnoklas – podziały klasowe/społeczne nakładały się na narodowe. Polacy byli na tej „drabince” najniżej: podlegali uciskowi zarówno jako robotnicy, jak i na gruncie narodowym. Działalność Regera była w tej kwestii szczególnie ważna. Początkowo czescy lewicowcy na tym terenie wspierali prawa narodowe polskich robotników i Polaków w ogóle. Ale później przeszli na pozycje bardziej nacjonalistyczne, np. od około roku 1910 występowali przeciwko tworzeniu polskich szkół nawet w tych gminach obecnego Zaolzia, gdzie Polacy stanowili większość. Reger, mimo współpracy i dobrych stosunków z socjaldemokratami czeskimi, krytykował takie postawy i bronił polskiej ludności. Domagał się utworzenia polskiej szkoły górniczej w Karwinie i dopominał się o polski język urzędowy, aby nie szykanowano Polaków.

Drugi ważny, choć nieoczywisty wymiar patriotycznych działań Regera to bycie współzałożycielem stowarzyszenia „Siła”, które prowadziło wśród robotników aktywność oświatową i kulturalną w duchu propolskim, ale także stanowiło zalążek przygotowań do polskiego czynu zbrojnego. „Siła” była swoistym pierwszym krokiem do angażowania się wielu jej członków w działalność polskich inicjatyw paramilitarnych, z których później wyrosły Legiony i kadry odrodzonego wojska polskiego – Reger był jednym z liderów Związku Strzeleckiego w Cieszynie, a organizacja bazowała w znacznym stopniu na członkach „Siły”. Reger był także komisarzem wojskowym Legionów Polskich w Cieszynie, członkiem władz Sekcji Śląskiej Naczelnego Komitetu Narodowego, a od października 1915 roku delegatem Departamentu Wojskowego NKN w Cieszynie.

Udział Regera w Radzie Narodowej Księstwa Cieszyńskiego był zwieńczeniem tej aktywności. Reger reprezentował w radzie lewicowych robotników, a trzeba pamiętać, że to właśnie te środowiska były jednym z bastionów polskości na terenie spornym z Czechami na Śląsku Cieszyńskim, szczególnie na tzw. Dołach, czyli w zachodniej, przemysłowej części obszaru nazwanego później Zaolziem. Na przykład, 27 października 1918 roku, przemawiał na wielkim wiecu patriotycznym w Cieszynie, broniąc praw Polski do tzw. Zaolzia. Przemawiał w tym duchu także na wiecach w Warszawie, propagował w prasie ogólnopolskiej wiedzę o polskości i Polakach na tej ziemi. Organizował też milicje robotnicze na tzw. Zaolziu do obrony przed czeskim wojskiem i przemocą ze strony czeskiej policji i czeskich nacjonalistów.

Reger był zarazem niezłomnym, wieloletnim socjalistą, jak i polskim patriotą, piętnującym czeski szowinizm i rozmaite formy wynaradawiania i prześladowania Polaków. Bardzo mocno potępiał – zarówno on sam, jak i cała Polska Partia Socjalistyczna – czeską inwazję zbrojną w roku 1919 oraz całkowicie niesprawiedliwy podział Śląska Cieszyńskiego w roku 1920, gdy tereny większościowo polskie przyznano Czechosłowacji, bez pytania miejscowej ludności o zdanie. Później, aż do końca swojego życia potępiał prześladowania Polaków na tzw. Zaolziu. Warto zacytować to, co Reger napisał w 1919 roku w broszurze „Socjaliści a niepodległość Polski”: „A co wcisnęło broń do ręki w styczniu 1918 roku górnikom karwińskim i hutnikom trzynieckim, by odeprzeć bohatersko a skutecznie zbrodniczy najazd Czechów na Śląsk Cieszyński? Tęsknota do zjednoczenia się z odradzającą się Ojczyzną, tęsknota naturalna dzieci do połączenia się z Macierzą!”.

Reger angażował się również w życie kulturalne i społeczne – współzałożył stowarzyszenie kulturalno-oświatowe „Siła”, propagował sport i wiedzę naukową. Jakie znaczenie miały te inicjatywy dla mieszkańców Cieszyna i okolic?

Remigiusz Okraska: „Siła” oraz inne formy aktywności Regera, oprócz już wspomnianych, np. zaangażowanie w ruchu spółdzielczym czy budowanie Domów Robotniczych (swoistych odpowiedników dzisiejszych placówek kulturalnych, tyle że finansowanych i prowadzonych przez organizacje lewicowe; najbliższy taki mamy tuż za Olzą, zbudowany ze składek robotników pod wodzą Regera), były częścią działań na rzecz tego, aby całość aktywności poza pracą i życiem rodzinnym robotników objąć wpływami organizacji lewicowych. Były to czasy, gdy udział robotników w życiu publicznym był niełatwy – byli oni przez wyższe klasy społeczne nieszanowani, pozbawiani prawa głosu i decyzji, traktowani jako swoiste „mięso armatnie” w organizacjach społecznych. Ruch lewicowy uważał, że robotnicy wyznający wartości socjalistyczne potrzebują swoich niezależnych organizacji, którymi sami będą zarządzali i decydowali, co mają one robić.

Ważny był także aspekt integracyjny: spędzanie czasu po pracy razem, wśród osób o podobnym stylu życia i światopoglądzie. Te wszystkie organizacje nie tylko organizowały robotnikom czas wolny i kształtowały ich w duchu lewicowym, ale także dbały o ich rozwój. Stąd zajęcia kształceniowe, kulturalne, sportowe, turystyczne, ale także, powiedziałbym, rozrywkowe. W prawie każdym Domu Robotniczym, a było ich na tym terenie kilkadziesiąt, funkcjonowała piwiarnia, a zarazem w prasie socjalistycznej przestrzegano przed zbyt intensywnym piciem alkoholu i propagowano kulturalne, odpowiedzialne formy jego konsumpcji.

To wszystko tworzyło swoistą lewicową kulturę robotniczą. Działaniami objęto tysiące ludzi, często najbiedniejszych, wykluczonych, marginalizowanych w życiu publicznym.

Pogrzeb Tadeusza Regera w 1938 r. zgromadził około 5000 uczestników, lecz władze miasta nie pozwoliły na pochówek w Alei Zasłużonych. Jak z dzisiejszej perspektywy rozumie Pan tę decyzję?

Remigiusz Okraska: Ta decyzja wynikała z ówczesnych realiów politycznych. Tadeusz Reger był związany z Polską Partią Socjalistyczną. Z tego samego kręgu wywodził się Józef Piłsudski, ale po zamachu majowym doszło do rozłamu i konfliktu między obozem sanacyjnym a socjalistami, którzy nie popierali rządów Piłsudskiego. Ten konflikt jeszcze eskalował po śmierci Piłsudskiego. W momencie, gdy Reger zmarł, władze lokalne w imię konformizmu wobec rządu centralnego odmówiły pochowania go w Alei Zasłużonych. Reger spoczął w bocznej alejce, nieopodal ogrodzenia cmentarza od strony ulicy Katowickiej. Uważam, że była to decyzja małostkowa, bo niezależnie od podziałów politycznych był to człowiek zasłużony zarówno dla miasta i regionu (m.in. pełnił funkcje radnego i zastępcy radnego naszego miasta, kierował także przez kilka lat Kasą Chorych w Cieszynie), jak i dla Polski i sprawy jej niepodległości.

Jakie aspekty spuścizny Tadeusza Regera pozostają aktualne? Jaką lekcję z jego życia i działalności warto, według Pana, przypominać współczesnemu społeczeństwu?

Remigiusz Okraska: Zmieniły się czasy i realia, ale wiele postaw i poglądów Regera jest nadal aktualnych. Z jednej strony jest to obrona praw pracowniczych – są one często łamane i lekceważone także współcześnie, choć sam przemysł i gospodarka wyglądają dzisiaj inaczej. Warto pamiętać, że pracownicy najemni to dalej większa część społeczeństwa i dbałość o ich prawa i godność to nie jest jakaś „staroświecka” postawa, lecz coś wciąż aktualnego i ważnego. Niezmiennie aktualne pozostają ideały ówczesnej lewicy: troska o świat pracy, o słabszych, ubogich, wykluczonych.

Z drugiej strony, ważny jest też patriotyzm – dzisiaj oczywiście jesteśmy krajem niepodległym i nikt nas nie szykanuje za bycie Polakami. Ale w regionie, a jeszcze bardziej w całej Polsce, ma miejsce idealizowanie Czechów, akceptowanie ich stronniczej wizji historii, wybielanie ich przewin i występków przeciwko Polakom. W Polsce niemal nie istnieje świadomość, że zanim Polacy wkroczyli na tzw. Zaolzie w roku 1938, to Czesi napadli nas zbrojnie w 1919 roku, dopuścili się szeregu zbrodni, a przez cały okres międzywojenny prowadzili brutalną politykę antypolską wobec naszych rodaków, którzy zostali przymusowo wcieleni do Czechosłowacji. Pamiętajmy, że na terenie, na którym działał Reger, wciąż zamieszkuje wielu Polaków, naszych rodaków – warto z nimi współdziałać, kontaktować się, pamiętać o polskim wkładzie w przeszłość i teraźniejszość tamtej części Śląska Cieszyńskiego.

Na Śląsku Cieszyńskim pamięć o Tadeuszu Regerze jest obecna – w nazwach ulic, na tablicach pamiątkowych oraz działalności organizacji odwołujących się do jego imienia. W 2022 roku, z okazji 150. rocznicy jego urodzin, w Książnicy Cieszyńskiej zorganizowano wystawę pt. „Tadeusz Reger w życiu prywatnym i publicznym”. Jednocześnie groby Regera, jego żony Michaliny i syna Witolda są rzadko odwiedzane. Czy mógłby Pan wskazać godne uwagi inicjatywy upamiętniające Regera? Jakich działań w tym zakresie brakuje i w jaki sposób miasto oraz jego mieszkańcy mogliby lepiej pielęgnować pamięć o tym działaczu?

Remigiusz Okraska: Grób Tadeusza Regera jest niemal nieodwiedzany. Odkąd mieszkam w Cieszynie, zapalamy z żoną i garstką znajomych znicze na jego grobie w rocznicę śmierci i we Wszystkich Świętych. Zazwyczaj są to jedyne znicze lub jeden z zaledwie dwóch, trzech. To bardzo smutny widok na nagrobku kogoś tak zasłużonego dla regionu i dla Polski. Jeszcze gorzej wygląda kwestia grobu Michaliny Reger, pochowanej w innym miejscu, choć w tej samej alejce. Jej grób jest nieopłacony oraz w złym stanie technicznym. Nie była ona postacią tak znaną jak mąż, ale angażowała się w cieszyńską działalność kulturalną i charytatywną. Byłoby dobrze, gdyby te groby były odwiedzane i zadbane.

Odwołania do Regera zdarzają się, ale część to kwestia dawnych lat – nazwy ulic, tablice pamiątkowe itp. – a część raczej pomija to, co ich twórcom nie pasuje w postawie Regera, czyli patriotyzm, obronę Polaków przed czechizacją itp. Ze znanych mi działań tylko wystawa w Książnicy Cieszyńskiej pokazywała całokształt działań i poglądów Tadeusza Regera, nie umniejszając żadnego z nich. Aczkolwiek oczywiście warto docenić każdą formę przypominania tej postaci i jej dorobku.

Na pewno warto byłoby wydać w postaci książkowej zebrane najważniejsze teksty Regera – jego broszury, artykuły prasowe i przemówienia sejmowe. Są one dostępne w archiwach cyfrowych, ale rozproszone. A był to dość wszechstronny autor – pisał m.in. o socjalizmie i patriotyzmie, o prawach robotników, o gospodarce samorządowej, przeciwdziałaniu alkoholizmowi i wielu innych kwestiach.

Jakie publikacje, opracowania lub archiwalia poleciłby Pan osobom chcącym lepiej poznać życie i działalność Regera?

Remigiusz Okraska: Mamy szczęście, bo zachowało się wiele dokumentów związanych z Regerem, a spora część z nich została zdigitalizowana przez Książnicę Cieszyńską. Można to wszystko czytać za jednym kliknięciem. Zdigitalizowany jest także potężny dorobek redaktorski Regera: możemy całkiem za darmo czytać cyfrowe wersje całych roczników pism „Równość”, „Robotnik Śląski”, „Górnik” i pomniejszych wydawnictw, które przygotowywał Reger. W internecie mamy także rozsiane inne jego teksty prasowe czy broszury, osobiście zdigitalizowałem kilka z nich na portalach Lewicowo.plnowyobywatel.pl.

Zachęcam także do odwiedzania miejsc materialnych związanych z Regerem: jego nagrobka, domu przy ulicy Sienkiewicza 10 w Cieszynie, gdzie mieszkał przez wiele lat czy Domu Robotniczego w Czeskim Cieszynie przy ulicy Sokoła Tumy.

BIOGRAM ROZMÓWCY

Remigiusz Okraska (ur. 1976) – socjolog, redaktor naczelny pisma „Nowy Obywatel”, publicysta, redaktor książek przypominających dorobek polskich myślicieli społeczno-politycznych, w latach 2009-2019 prowadził portal Lewicowo.pl przypominający dorobek polskiej lewicy niepodległościowej. Od dwóch lat mieszka w Cieszynie.

JAK TRAFIĆ NA GRÓB REGERA I JEGO RODZINY?

TADEUSZ REGER
Cmentarz Centralny przy ul. Katowickiej
Sektor / Rząd / Numer
XV / 9 / 5

MICHALINA REGER
Cmentarz Centralny przy ul. Katowickiej
Sektor / Rząd / Numer
III / 16 / 18

WITOLD REGER
Cmentarz Ewangelicko-Augsburski w Cieszynie, ul. Bielska
Sektor / Rząd / Numer
1 / 1 / 648