Skip to main content

Węgierska Górka. Niewielka miejscowość położona na malowniczych ziemiach Żywiecczyzny. Poza górzysto-leśnymi krajobrazami otaczającymi ją niemal z każdej strony, przyciąga również swą osobliwą przeszłością. To o niej właśnie rozmawiałem z Ewą Nowak – założycielką Odlewni Kultury, firmy i fundacji pielęgnującej dziedzictwo kulturowe Węgierskiej Górki.

 

Ludzie coraz bardziej są ciekawi, skąd pochodzą ich korzenie. Wracają do tego, co było – mówi Ewa.

Pasję do popularyzacji historii miejscowości wyniosła z domu – jej rodzice to byli pracownicy znanej swego czasu w całym regionie Odlewni Żeliwa „Węgierska Górka”. Od zawsze chętnie opowiadali jej o tym, jak wyglądało życie na tych terenach za czasów świetności zakładu.

ODLEWNIA

Zakład powstał w 1838 roku i przez ponad 150 lat zapewniał pracę dziesiątkom tysięcy ludzi z Węgierskiej Górki oraz okolicznych miejscowości. Do czasu, aż w 1999 roku ogłosił upadłość, w konsekwencji czego został przejęty przez prywatną firmę i dogłębnie zrestrukturyzowany.

Dlaczego właśnie odlewnia jest główną osią zainteresowań osób takich jak Ewa? Ponieważ była ona motorem rozwoju miejscowości.

Powstanie zakładu to rozwój infrastruktury: restauracji, klubów sportowych, osiedli. Ludzie zaczęli napływać, a miejscowość kwitła. Właśnie o tym wszystkim dowiedzieć się można w Odlewni Kultury – tłumaczy Ewa.

OD ŚRODKA

Jak można wyczytać na stronie internetowej Odlewni Kultury, siedziba fundacji mieści się w dawnym magazynie technicznym odlewni żeliwa, który od ponad 20 lat należy do rodziny mojej rozmówczyni. Niegdyś w jego pobliżu znajdował się radiowęzeł zakładowy oraz działało kino.

Odlewnia Kultury składa się z korytarzowej wystawy oraz sali warsztatowo-filmowej. W korytarzu znajdziemy różnego rodzaju artefakty, pamiątki i zdjęcia z czasów odlewni, dostępne zarówno podczas indywidualnych wizyt, jak i na zorganizowanych spotkaniach grupowych. Grupy mogą również wziąć udział w warsztatach przybliżających przemysłową przeszłość Węgierskiej Górki, obejmujących między innymi prelekcje połączone z prezentacją multimedialną i omawianiem interesujących publikacji na temat miejscowości (chociażby legendy o jej powstaniu).

ŚWIADOMOŚĆ

Studia etnologiczne na cieszyńskim wydziale Uniwersytetu Śląskiego dodatkowo zmotywowały Ewę do zgłębiania przeszłości miejscowości.

Od dziecka czułam, że dziedzictwo kulturowe danego regionu jest kluczowe dla kształtowania kolejnych pokoleń. I dlatego tak wyglądają tereny, tak wygląda kultura, tak wygląda wszystko – ponieważ istnieje ten przekaz, który się pielęgnuje, mówi się o przeszłości. A tego mi bardzo brakowało [w Węgierskiej Górce – przyp. red.]. Zaczęłam jeszcze mocniej dostrzegać tę lukę, kiedy już byłam na studiach na etnologii. Poprzez udział w zajęciach świadomość wzrasta jeszcze bardziej. Uczysz się o tym wszystkim: jak to wyglądało gdzie indziej na świecie, z jakimi trudnościami się badacze mierzyli – konkluduje Ewa Nowak. Z pewnością w czasach obecnego chaosu informacyjnego takie instytucje jak Odlewnia Kultury – opowiadające tożsamość miejscowości poprzez sięganie do jej korzeni – są na wagę złota.