Gdzie ta zima? – chciałoby się zapytać tego roku. Pojawiała się i znikała, a piękne śnieżne krajobrazy nie należały do zbyt częstych widoków w Beskidzie Śląsko-Morawskim. Tylko najwyżej położone Stezky z Lásky mogliśmy oglądać w śnieżnej krasie. Dlatego tym razem zabiorę Was na Javorový Vrch (1032 m n.p.m.). To górski sąsiad Cieszyna. Odwiedzają go ci, którzy nie mają czasu na dalekie wyprawy. To miejsce na krótkie dopołudniowe pobieganie, spacer z pieskiem, wypad rowerowy lub niedzielny ekspresowy trekking. Dobrze mieć takiego sąsiada.
Jeśli chcecie napawać się zimowymi widokami, to sprawdzą się lekkie i widokowe ścieżki. Dlatego polecam wam szlak niebieski i cyklotrasy na Javorovým, którymi zimą śmiało możecie podążać, ponieważ ruch rowerowy o tej porze prawie zanika.
Startujecie z Tyry hájenka (parking), gdzie dojechać możecie samochodem z Cieszyna przez Trzyniec, lub autobusem nr 712 z Trzyńca (rozkład tutaj). Najpierw podchodzicie drogą asfaltową, następnie szutrową, aż do rozwidlenia z velostradą Na Planou Dolinou (900 m n.p.m.). Już tutaj zaliczacie piękne zimowe widoki na szczyty po drugiej stronie doliny Tyry i na Ostrý (1045 m n.p.m.).
Dalej ścieżką przez las do niebieskiego szlaku do siodła pod Szyndzielnią (Šindelná sedlo, 961 m n.p.m.) i na Stezky z Lásky. Zimowy las przywita was ciszą, spokojem i pięknym, rozproszonym światłem. Odpocznijcie tu, zanim dojdziecie do szlaku.
Teraz niebieskim szlakiem przez Szyndzielnię (Šindelná, 1003 m n.p.m.) idziecie na Javorový (1032 m n.p.m.) i Malý Javorový (946 m n.p.m.), gdzie czekają na was ośnieżone, oszronione i wysmagane wiatrem drzewa oraz piękne widoki – z jednej strony na niziny i Trzyniec, a z drugiej strony na Beskidy.
Na Malým Javorovým znajdziecie stację ratownictwa górskiego i wieżę przekaźnikową, która zimą, oszroniona, nabiera swego rodzaju uroku. Jest tutaj także schronisko górskie (Turistická chatá Javorový), którego początki sięgają 1895 r., a założyła go organizacja turystyczna Beskidenverein. Był to prawdopodobnie pierwszy obiekt tego typu w całych Beskidach Zachodnich. Jego patronem został arcyksiążę Fryderyk Habsburg, ówczesny książę cieszyński. Budynek schroniska należy do tych starszych i nadgryzionych zębem czasu, ale ma swój klimat i serwują tutaj naprawdę solidne porcje czeskiego jadła: halušky z kapustą i boczkiem, zupę czosnkową lub kultowy smażony ser z frytkami, a także knedliki z borówkami, cukrem i śmietaną. Płacić można gotówką w koronach czeskich oraz kartą płatniczą. Wspomnę także o organizowanych w schronisku zimowych imprezach kulinarnych takich jak: Na Kolena (święto golonki), Plackový vikend czy Zabijačkove hody, czyli świniobicie. Więcej informacji tutaj.
Z Javorovego do Tyry hájenka schodzicie drogą asfaltową i podziwiacie zimowe obrazki. Po chwili zima znika i pojawiają się kolory jesieni.
Równie widokową w sezonie zimowym Stezkou z Lásky jest odcinek cyklostrady od rozwidlenia z Na Planou Dolinou (900 m n.p.m.) do schroniska na Malým Javorovým.
Tym razem zachęcam was, aby zejść trochę poza Stezky z Lásky, ale tylko po to, żeby nasycić się zimowymi widokami, których w tym sezonie było w Beskidach jak na lekarstwo.
Jeśli spodobały się wam te zimowe „Ostatki” na Javorovým, to wpadajcie z wizytą do naszego sąsiada.
Wszystkie dane techniczne dotyczące tras (przewyższenia, dystans, czas) znajdziecie tutaj.




Przepiękne zdjęcia!
Prawda? 🙂