Skip to main content

Gdy z publiczności padło pytanie, jak pogodzić rolę matki z karierą polityczną, była prezydentka Słowacji odpowiedziała, że macierzyństwo było dla niej częściowo motywacją do kandydowania – chciała lepszego państwa dla swoich córek. Jednocześnie przyznała, że fakt, że jest przede wszystkim matką, był również jedną z przyczyn odejścia z polityki – ze względu na skalę gróźb i hejtu, które dotykały także jej dzieci. Zwróciła uwagę, że zwłaszcza kobiety w polityce muszą mierzyć się z pogróżkami wymierzonymi w ich bliskich. To nie jest sprawiedliwe – podkreślała Čaputová.

Pierwsza kobieta na stanowisku prezydenta w Europie Środkowej

Po zabójstwie dziennikarza śledczego Jána Kuciaka i jego narzeczonej Martiny Kušnírovej przez Słowację przetoczyła się fala protestów. Słowacy sprzeciwiali się skorumpowanym politykom powiązanym ze środowiskami przestępczymi. W wyborach prezydenckich 2019 zaufali Zuzanie Čaputovej – prawniczce, społeczniczce i rzeczniczce praworządności.

Okres jej prezydentury przypadł na wyjątkowo trudny czas – pandemię i wybuch wojny w Ukrainie. Po zakończeniu kadencji Čaputová nie zdecydowała się ubiegać o reelekcję.

Z kamerą w pałacu prezydenckim

Widzowie Kina na Granicy mogli zapoznać się z filmem Prezidentka w reżyserii Marka Šulíka. Produkcja powstawała przez pięć lat – kamera towarzyszyła bohaterce od pierwszych sekund po ogłoszeniu wyników wyborów aż do chwili opuszczenia pałacu prezydenckiego.

Stajemy się świadkami, jak wielka polityka przeplata się z osobistymi doświadczeniami głowy państwa – na przykład śmierć ojca bohaterki zbiega się z wizytą papieża Franciszka w Słowacji. W filmie widzimy Słowację podzieloną, w której dezinformacja i hejt intensyfikują wewnętrzne tarcia i prowadzą do aktów przemocy. Towarzyszymy prezydentce, gdy składa kwiaty przed lokalem w Bratysławie, gdzie zostały zamordowane osoby ze społeczności LGBT+, i rozmawia ze znajomym ofiar.

Sama Čaputová jawi się jako liderka wierna swoim wartościom, ale przede wszystkim ludzka: współczująca, chociaż niepozbawiona rozterek czy niepewności. Zaraz po wybuchu wojny odwiedza Kijów, gdzie rozmawia nie tylko z politykami, ale również obiecuje obywatelom Ukrainy: Moje usta będą mówiły o tym, co zobaczyły tu moje oczy.

Nadzieje i zagrożenia współczesności

Tego samego dnia w ratuszu odbyło się poprowadzone przez Adama Michnika spotkanie z byłą prezydentką Słowacji. Rozmowa nie dotyczyła jednak wyłącznie sytuacji w Europie Środkowej, ale także globalnych trendów w polityce. Polityczka podkreślała, że żyjemy w czasach próby dla wartości demokratycznych. Według Čaputovej sposobem, by uniknąć regresji demokracji, jest silne społeczeństwo obywatelskie, jak również dojrzali liderzy. Natomiast rosnąca radykalizacja osłabia społeczeństwa i sprzyja jego fragmentaryzacji – zamiast dialogu pojawia się niemożność porozumienia, a nawet nienawiść.

Nie obyło się też bez komentarza do obecnej sytuacji politycznej w Słowacji. Była głowa państwa zauważyła, że Robert Fico (premier z ramienia skrajnie prawicowej partii SMER) stosuje kroki, które były już przetestowane przez Viktora Orbána w Węgrzech.
Mimo że podczas spotkania dużo uwagi poświęcono zagrożeniom współczesności, nie brakowało wątków dających nadzieję – była prezydentka zwróciła uwagę, że w chwili kryzysu polskie i słowackie społeczeństwa zdały egzamin z solidarności, działając sprawnie i dostarczając Ukrainie ogromną pomoc humanitarną.  Po wybuchu wojny Polska i Słowacja zareagowały wzorowo, odważnie i zdecydowanie – podsumowała.

Zapowiedź do filmu: