Skip to main content

Fotografie: Hubert Tereszkiewicz

O przeszłości, która nie chce zniknąć, pamięci zapisanej w krajobrazie i życiu na pograniczu opowiada „Krzywy kościół” Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego. Spektakl wystawiony 11 października w ramach finału 35. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Bez Granic przypomniał, że historia regionu to przede wszystkim losy ludzi, którzy musieli nauczyć się żyć w świecie nieustannych przemian.

Starej Karwiny już nie ma. Miasto, które rozwijało się dzięki wydobyciu węgla, ostatecznie samo padło ofiarą przemysłowej eksploatacji. Szkody górnicze doprowadziły do zniszczenia zabudowy i stopniowego zaniku dawnego miasta. Po domach, ulicach i miejscach codziennego życia kolejnych pokoleń mieszkańców pozostały nieliczne materialne ślady oraz pamięć o świecie, który przestał istnieć. Przetrwał przechylony kościół św. Piotra z Alkantary. Dziś jest nie tylko charakterystycznym punktem na mapie regionu, ale także świadectwem historii Starej Karwiny i ceny, jaką zapłaciła za rozwój przemysłu.

To właśnie wokół tej historii koncentruje się spektakl Sceny Polskiej Těšínskiego Divadla, oparty na powieści urodzonej w Karwinie Karin Lednickiej. Za przekład i adaptację sceniczną odpowiada Renata Putzlacher (również urodzona w Karwinie), reżyserii podjął się Radovan Lipus.

Przedstawienie, którego premiera odbyła się w 2022 roku, powróciło na scenę 11 października 2026 roku, zamykając 35. edycję Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Bez Granic. To opowieść szczególnie bliska publiczności Śląska Cieszyńskiego – regionu, w którym historia nigdy nie mieściła się w prostych podziałach narodowych, a przynależność do określonego państwa nie zawsze oznaczała przynależność do jednej wyłącznie wspólnoty.

Katastrofa

Punktem zwrotnym przedstawienia jest katastrofa górnicza z 14 czerwca 1894 roku. Eksplozja w kopalni Franciszka odebrała życie 235 górnikom. Jej konsekwencje nie ograniczyły się jednak do zabitych. Dla rodzin oznaczały utratę bliskich, konieczność samodzielnego utrzymania domów i radykalną zmianę dotychczasowego porządku życia.

Spektakl nie sprowadza tej tragedii do rekonstrukcji historycznego wydarzenia. Ważne jest przede wszystkim to, co następuje później: codzienność tych, którzy pozostali. W centrum opowieści znajdują się nie tylko górnicy, ale też ich rodziny, a przede wszystkim kobiety, ich praca, relacje, obowiązki i próby odnalezienia się w rzeczywistości, której sobie nie wybrały.

To ważna perspektywa. Historia przemysłu górniczego bywa opowiadana przede wszystkim przez pryzmat pracy mężczyzn, rozwoju gospodarczego i katastrof. „Krzywy kościół” przesuwa punkt ciężkości na doświadczenie rodzin, a szczególnie wdów i sierot. Dzięki temu historia przestaje być wyłącznie opowieścią o kopalni. Staje się opowieścią o społeczeństwie, którego funkcjonowanie zależało również od często niewidocznej pracy kobiet.

Losy Barbary Matuszek (Małgorzata Pikus) i Julki Siwek (Barbara Szotek-Stonawski), a później kolejnych bohaterek, układają się w wielopokoleniową kronikę. Nie są to jednak wyłącznie historie cierpienia i strat. Barbara i Julka reprezentują odmienne sposoby mierzenia się ze zmieniającą się rzeczywistością. Po katastrofie górniczej Barbara musi odnaleźć się w świecie naznaczonym żałobą i nowymi obowiązkami rodzinnymi. Julka opuszcza kolonię i wyjeżdża do Ostrawy, szukając szansy na inne życie.

Kobieca perspektywa nie jest przypadkowym elementem adaptacji. Historie Barbary, Julki, Baśki (Joanna Gruszka) i Franciszki (Katarzyna Kluz) są opowieściami o emancypacji. Bohaterki nie tylko ponoszą konsekwencje wydarzeń historycznych, lecz także podejmują decyzje, próbują zmieniać swoje położenie i szukają własnej drogi w świecie ograniczającym ich możliwości. W ten sposób historia górniczej społeczności staje się również opowieścią o sile kobiet.

Małgorzata Pikus, odtwórczyni roli Barbary Matuszek, zetknęła się z historią Karwiny już wcześniej, pracując przy tekście Bogusława Słupczyńskiego „Milcząc o Karwinie”, który funkcjonuje również w formie słuchowiska. Przygotowania do spektaklu „Krzywy kościół” objęły także wizytę w miejscu, gdzie niegdyś znajdowała się dawna Karwina. Przed rozpoczęciem prób aktorzy, realizatorzy i Karin Lednická pojechali tam, by zobaczyć krajobraz, w którym rozgrywa się historia przedstawiona na scenie.

Historia opowiedziana z wnętrza wspólnoty

„Krzywy kościół” nie jest klasycznym dramatem podporządkowanym jednemu bohaterowi i wyraźnie zarysowanemu konfliktowi. Bliżej mu do teatru narracyjnego, w którym indywidualne historie składają się na portret całej społeczności.

Istotną rolę odgrywa Narrator w wykonaniu Jana Monczki. Nie tylko wprowadza widzów w wydarzenia i porządkuje kolejne etapy opowieści, ale również pomaga spojrzeć na nie z szerszej perspektywy, dodając kontekst historyczny. Dzięki temu przedstawienie może swobodnie przechodzić od doświadczeń konkretnych postaci do historii regionu, przemian społecznych i politycznych oraz refleksji nad pamięcią.

Wybór Jana Monczki do roli Narratora ma również osobisty wymiar. Aktor urodził się w Karwinie, i choć jako małe dziecko wyjechał z rodziną do Hawierzowa, zachował związki z rodzinnymi stronami. Wracał tam do dziadków i obserwował przemiany miejsca, które stopniowo znikało pod wpływem eksploatacji górniczej. „Ja sam byłem również świadkiem tej znikającej Karwiny” – wspominał w wywiadzie.

Renata Putzlacher, autorka adaptacji, nazwała graną przez niego postać „duchem Karwiny”. Monczka wciela się także w inne postacie, między innymi ratownika i urzędnika. Łączy tym samym rolę przewodnika po wydarzeniach z udziałem w świecie przedstawionym. Jego biografia nadaje tej konstrukcji dodatkowy wymiar – opowiada o mieście, którego zanikanie zna nie tylko z historii, ale również z własnego doświadczenia.

Konstrukcja spektaklu wymaga od widza uważności. Zamiast jednej historii prowadzącej do jednoznacznego rozwiązania otrzymujemy wielowątkowy obraz życia rozciągniętego na przestrzeni lat. Poszczególne sceny stanowią fragmenty większej całości, której znaczenie ujawnia się stopniowo.

Ważnym elementem tej teatralnej układanki jest również przestrzeń. Elementy scenografii i kostiumy autorstwa Marty Roszkopfovej, a także światło, kolor, projekcje, dźwięki i rekwizyty, pozwalają kreować kolejne miejsca i zmieniać charakter scen. Niektóre z nich przybierają formę niemal plakatowych obrazów – wyrazistych, skondensowanych i precyzyjnie skomponowanych. Dzięki temu spektakl oddziałuje nie tylko poprzez opowiadaną historię, lecz także za sprawą kompozycji, koloru i symbolicznego skrótu.

Pogranicze nie jest abstrakcją

Wraz z upływem czasu opowieść coraz mocniej obejmuje przemiany polityczne. Wojna, rozpad dotychczasowego porządku i zmiany granic otwierają nowy rozdział historii regionu. Nadzieja związana z końcem wojny szybko ustępuje miejsca kolejnym konfliktom.

Wydarzenia 1919 roku, wojna polsko-czechosłowacka i mord w Stonawie pokazują, że historia pogranicza nie jest jedynie opowieścią o współistnieniu różnych kultur. To również historia przemocy, przymusu i decyzji, których konsekwencje ponosiły konkretne rodziny.

Szczególnie wymowny staje się wątek Ludwika Pospíšila (Kamil Mularz). Jego doświadczenie pokazuje, jak skomplikowana może być tożsamość człowieka, gdy polityczne podziały wymagają jednoznacznych deklaracji. To, co wcześniej mogło być naturalnym połączeniem języków, tradycji i rodzinnych więzi, nagle staje się problemem.

W tej perspektywie granica przestaje być linią na mapie. Wkracza do domów, szkół, miejsc pracy i relacji między ludźmi. Zmusza do wyborów, które nie zawsze odpowiadają osobistym przekonaniom czy doświadczeniom.

Spektakl przypomina o mechanizmie politycznej instrumentalizacji tożsamości – procesie, w którym złożone ludzkie doświadczenia zostają sprowadzone do sztywnych kategorii narodowych, a wieloletnie sąsiedztwo staje się polem konfliktu.

Śląsk Cieszyński zna tę historię szczególnie dobrze. Wielojęzyczność, zmieniające się granice i przenikające się tradycje nie są tu abstrakcyjnymi pojęciami z podręcznika. Stanowią część lokalnego doświadczenia, którego nie da się opisać bez uwzględnienia zarówno wspólnoty, jak i podziałów.

Pamięć, która przekracza granice

Finał 35. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Bez Granic nadał temu przedstawieniu dodatkowy kontekst. Sam tytuł festiwalu współbrzmi z pytaniami, które stawia „Krzywy kościół”: o możliwość porozumienia ponad podziałami, o pamięć, która nie musi prowadzić do wzajemnych oskarżeń, oraz o kulturę jako przestrzeń spotkania.

Nie oznacza to unieważnienia historycznych krzywd ani zacierania różnic między polskim i czeskim doświadczeniem regionu. Przeciwnie – sens takiego spotkania polega na tym, by móc mówić o trudnej przeszłości bez sprowadzania jej do jednej narodowej opowieści.

Ważne jest również to, że spektakl powstał w Scenie Polskiej Teatru Cieszyńskiego, działającej w czeskim Cieszynie. Samo miejsce jego powstania przypomina, że kultura na pograniczu nie musi wybierać między lokalnością a uniwersalnością. Może opowiadać o doświadczeniu konkretnej społeczności w sposób zrozumiały także dla widzów, którzy nie znają wszystkich regionalnych kontekstów.

W „Krzywym kościele” historia Karwiny staje się opowieścią o życiu pomiędzy – językami, kulturami, państwami i zmieniającymi się porządkami politycznymi. Ten wymiar doświadczenia pogranicza trafnie oddają słowa Helmuta Kajzara, dramaturga i reżysera, które w spektaklu wypowiada postać Narratora:

„Urodziłem się i wychowałem na pograniczu, pograniczu państw, języków, kultur, wojny i pokoju. To zawieszenie – między – jest stygmatem nie do usunięcia. Między proletariackim internacjonalizmem i nacjonalizmem, między kosmopolityzmem a prowincjonalnością, między katolicyzmem a ewangelicyzmem, między totalitaryzmem a demokracją, między indywidualizmem a ubóstwieniem mas, między buntem i nadzieją na zgodę a ostrożnym optymizmem. Między…” („Kultura” 1972, nr 37).

Od redakcji:

Serdecznie dziękujemy Stefanowi Mańce ze Stowarzyszenia Člověk na hranici, (które jest współorganizatorem festiwalu Bez Granic) za życzliwość i możliwość fotografowania spektaklu. Dzięki temu możemy dzielić się z Wami wyjątkowymi kadrami z tego wydarzenia!

Galeria zdjęć ze spektaklu: