Skip to main content

Autorem wszystkich zdjęć jest Sebastian Słonina

Stało się to, na co zanosiło się już od lat. Na Hali Jaworowej stanęła tablica informująca, że lada dzień ruszy w tym miejscu budowa schroniska. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla gminy Brenna na to pozwala, więc wydaje się, że los największej w Beskidzie Śląskim polany jest przesądzony.

Jednak szerokie grono mieszkańców, turystów i miłośników przyrody nie może pogodzić się z tym, że to niezwykłe miejsce, z którego roztacza się być może najpiękniejsza panorama w tej części Beskidów, miałoby zostać zabudowane. Z miłości do hali narodziła się petycja, pod którą podpisało się już niemal 1600 osób.

Hala Jaworowa jest położona w masywie Kotarza w Beskidzie Śląskim, administracyjnie leży na terenie gminy Brenna. Stanowi część Parku Krajobrazowego Województwa Śląskiego. Poza niezaprzeczalnymi walorami krajobrazowymi, jest ona siedliskiem wielu rzadkich gatunków ptaków, takich jak puszczyk uralski, który wyprowadza lęgi w jej bezpośrednim otoczeniu, sóweczka czy dzięcioł białogrzbiety. Ponadto Hala Jaworowa stanowi ważny korytarz migracyjny np. dla wilków i rysi. Co ciekawe, mimo wszelkich przyrodniczych przesłanek, nie została ona objęta ochroną w ramach specjalnego obszaru ochrony siedlisk Natura 2000 Beskid Śląski (PLH240005). Jako że na kształt tej sieci na etapie planowania miały wpływ samorządy lokalne, pytania o to, dlaczego to miejsce zostało już wtedy (sieć Natura 2000 funkcjonuje w naszym kraju od 2004 roku) pominięte, nasuwają się same.

Jak pisze autor petycji, Artur Nosalik:

Hala Jaworowa jest dziś symbolem tego, czego w górach zaczyna brakować najbardziej — ciszy, przestrzeni i kontaktu z naturą bez infrastruktury komercyjnej. Coraz więcej osób szuka w Beskidach odpoczynku od tłoku i hałasu. Budowa schroniska nieodwracalnie zmieni charakter tego miejsca i może doprowadzić do utraty jego unikalnego klimatu.

Zaryzykuję stwierdzenie, że Beskid Śląski jest najbardziej zdewastowaną przez człowieka grupą górską w polskiej części Karpat. Chyba nigdzie indziej nie ma tylu kompleksów narciarskich, potężnych hoteli, wszelkiego rodzaju domków letniskowych czy deweloperskiej zabudowy pochłaniającej kolejne zielone tereny. Dlatego ostatnie niezabudowane obszary powinny być objęte szczególną troską. W tym zabieganym świecie, przemierzając górskie szlaki wiele i wielu z nas szuka przede wszystkim ciszy, spokoju i kontaktu z naturą. Ale ludzka zachłanność nie zna granic i coraz trudniej znaleźć takie spokojne miejsca. Następna w kolejce może być polana szczytowa na Błatniej – kilka miesięcy temu szerokim echem odbiła się sprawa wybudowania tuż pod szczytem bacówki.

Hala Jaworowa jest ostatnią tak dużą niezabudowaną polaną w naszych górach. Uważam, że taka powinna pozostać – wolna od wszelkiej zabudowy i infrastruktury, bo właśnie w tej względnej dzikości tkwi jej największy urok. Zróbmy, co się da, by uchronić ją od zabetonowania.

Kocham Cieszyn apeluje:

Ratujmy Halę Jaworową!

Podpisz petycję i pokaż, że to miejsce ma znaczenie.

Podpisz petycję